Legendy krytykują "Solidarność"
Data dodania: pon., 08/30/2010 - 21:45Skojarzone terminy:
Lech Wałęsa, który ostatecznie zdecydował się nie uczestniczyć w obchodach 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, skrytykował zarówno samą „Solidarność” w jej dzisiejszym kształcie, jak i burzliwy przebieg jubileuszowego zjazdu związku w Gdyni.
Po południu w wywiadzie dla TVN24 były prezydent tłumaczył, dlaczego „na 99%” nie będzie uczestniczył w uroczystościach rocznicowych w Gdyni. – Apelowałem i apeluję: należy zwinąć sztandary „Solidarności”. Związek zawodowy niech gra na swój rachunek. „Solidarność” jest Polsce potrzebna, ale jako ruch społeczny, nie jako związek zawodowy. „Solidarność” jest potrzebna Europie, a nawet globalnie, a obecny związek zawodowy pod nazwą „Solidarność” przeszkadza w wielu tematach – stwierdził Wałęsa.
Pierwszy przewodniczący „S” został poproszony o komentarz także po zakończeniu burzliwych, jak się okazało, obchodów 30. rocznicy Porozumień Sierpniowych. Podczas uroczystości wygwizdani zostali prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk, a na koniec głos nieoczekiwanie zabrała znana działaczka związkowa Henryka Krzywonos-Strycharska, która dosadnie skrytykowała zachowanie zarówno swoich kolegów-związkowców, jak i przemawiającego chwilę wcześniej Jarosława Kaczyńskiego.
– Potwierdziło się to, co przypuszczałem. „Solidarność” to niepoważny związek, który nie potrafi się kulturalnie zachowywać. To potwierdza to, co zawsze mówiłem, że demokracja to nic innego, jak wojna każdego z każdym, tylko w żelaznych ramach prawa: prawa, do którego jesteśmy przekonani i szanujemy się nawzajem – podsumował uroczystości Wałęsa. Dodał też, że jest zadowolony, iż zdecydował się nie przyjechać do Gdyni. – Nie miałem ochoty przeżywać czegoś podobnego – przyznał były prezydent.
Lech Wałęsa ostro wypowiedział się także na temat przemówienia Jarosława Kaczyńskiego, a właściwie kolejności zabierania głosu na uroczystości. – Jaki to klucz? Pierwszy premier [Tadeusz Mazowiecki – red.] nie przemawiał, no jak to, no co to jest? Nie wiem czy na zasadzie losowania? To manipulacja polityczna! – skwitował legendarny przywódca „S”.
Przemówienie Donalda Tuska Wałęsa określił z kolei jako „sensowne”, mimo iż „premierowi przeszkadzano”.
Były prezydent wypowiedział się też na temat wystąpienia Henryki Krzywonos. – Od tego momentu przekonała mnie do siebie – przyznał Wałęsa. – Wcześniej miała ostry język, ale nie wchodziła tak spontanicznie.
Opinie o dzisiejszych uroczystościach, a także o samej „Solidarności”, wyraziły dziś również inne osoby ściśle związane z NSZZ. Nie były to jednak, podobnie jak w przypadku Lecha Wałęsy, opinie pozytywne.
– „Solidarność” jest dzisiaj tylko nazwą. W moim przekonaniu dzisiejszy związek zawodowy nie ma prawa posługiwać się legendą „Solidarności”. Każdy z nas jest częścią „Solidarności z tamtych lat – powiedział Stanisław Ciosek, który w pierwszej połowie lat 80. pełnił funkcję ministra ds. związków zawodowych. – Wałęsa miał rację, że nie przyszedł, bo to było coś niedobrego – ocenił z kolei awanturę podczas jubileuszu „S”. – To była prowincjonalna uroczystość, nikt poza Buzkiem dzięki Bogu nie przyjechał, bo byśmy się wstydu najedli – dodał.
Krytycznie o „S” wypowiedział się także inny legendarny działacz związku Andrzej Gwiazda (dziś będący w konflikcie z Lechem Wałęsą). – „Solidarność” zmarnowała cały swój potencjał, oszukała ludzi, a teraz próbuje wrócić na tory związkowe i spełniać swoją rolę, ale nie ma zbyt wielkich sił – powiedział Gwiazda.
Wieczorem w TVP Info ponownie wypowiedziała się publicznie Henryka Krzywonos. Po raz kolejny też wyraziła dezaprobatę wobec dzisiejszych działań i kształtu "Solidarności". Tak tłumaczyła powody swojego ostrego wystąpienia:
– Wtedy [w 1980 roku] pokonaliśmy strach, bo byliśmy razem. Jeden za drugiego by w ogień skoczył. Dlatego dzisiaj się zbuntowałam i chciałam powiedzieć, że kiedyś mieliśmy wspólnego wroga, ale teraz nie mamy. Szanujmy się, bo my dostaliśmy słowo „solidarność”, wtedy bardzo mało używane. Róbmy to, co ono oznacza – zaapelowała legendarna działaczka. Oskarżyła też związek o zbytnie zaangażowanie polityczne przy równoczesnym odchodzeniu od zdecydowanego bronienia „pracownika i jego spraw”.
Pierwszy przewodniczący „S” został poproszony o komentarz także po zakończeniu burzliwych, jak się okazało, obchodów 30. rocznicy Porozumień Sierpniowych. Podczas uroczystości wygwizdani zostali prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk, a na koniec głos nieoczekiwanie zabrała znana działaczka związkowa Henryka Krzywonos-Strycharska, która dosadnie skrytykowała zachowanie zarówno swoich kolegów-związkowców, jak i przemawiającego chwilę wcześniej Jarosława Kaczyńskiego.
– Potwierdziło się to, co przypuszczałem. „Solidarność” to niepoważny związek, który nie potrafi się kulturalnie zachowywać. To potwierdza to, co zawsze mówiłem, że demokracja to nic innego, jak wojna każdego z każdym, tylko w żelaznych ramach prawa: prawa, do którego jesteśmy przekonani i szanujemy się nawzajem – podsumował uroczystości Wałęsa. Dodał też, że jest zadowolony, iż zdecydował się nie przyjechać do Gdyni. – Nie miałem ochoty przeżywać czegoś podobnego – przyznał były prezydent.
Lech Wałęsa ostro wypowiedział się także na temat przemówienia Jarosława Kaczyńskiego, a właściwie kolejności zabierania głosu na uroczystości. – Jaki to klucz? Pierwszy premier [Tadeusz Mazowiecki – red.] nie przemawiał, no jak to, no co to jest? Nie wiem czy na zasadzie losowania? To manipulacja polityczna! – skwitował legendarny przywódca „S”.
Przemówienie Donalda Tuska Wałęsa określił z kolei jako „sensowne”, mimo iż „premierowi przeszkadzano”.
Były prezydent wypowiedział się też na temat wystąpienia Henryki Krzywonos. – Od tego momentu przekonała mnie do siebie – przyznał Wałęsa. – Wcześniej miała ostry język, ale nie wchodziła tak spontanicznie.
Opinie o dzisiejszych uroczystościach, a także o samej „Solidarności”, wyraziły dziś również inne osoby ściśle związane z NSZZ. Nie były to jednak, podobnie jak w przypadku Lecha Wałęsy, opinie pozytywne.
– „Solidarność” jest dzisiaj tylko nazwą. W moim przekonaniu dzisiejszy związek zawodowy nie ma prawa posługiwać się legendą „Solidarności”. Każdy z nas jest częścią „Solidarności z tamtych lat – powiedział Stanisław Ciosek, który w pierwszej połowie lat 80. pełnił funkcję ministra ds. związków zawodowych. – Wałęsa miał rację, że nie przyszedł, bo to było coś niedobrego – ocenił z kolei awanturę podczas jubileuszu „S”. – To była prowincjonalna uroczystość, nikt poza Buzkiem dzięki Bogu nie przyjechał, bo byśmy się wstydu najedli – dodał.
Krytycznie o „S” wypowiedział się także inny legendarny działacz związku Andrzej Gwiazda (dziś będący w konflikcie z Lechem Wałęsą). – „Solidarność” zmarnowała cały swój potencjał, oszukała ludzi, a teraz próbuje wrócić na tory związkowe i spełniać swoją rolę, ale nie ma zbyt wielkich sił – powiedział Gwiazda.
Wieczorem w TVP Info ponownie wypowiedziała się publicznie Henryka Krzywonos. Po raz kolejny też wyraziła dezaprobatę wobec dzisiejszych działań i kształtu "Solidarności". Tak tłumaczyła powody swojego ostrego wystąpienia:
– Wtedy [w 1980 roku] pokonaliśmy strach, bo byliśmy razem. Jeden za drugiego by w ogień skoczył. Dlatego dzisiaj się zbuntowałam i chciałam powiedzieć, że kiedyś mieliśmy wspólnego wroga, ale teraz nie mamy. Szanujmy się, bo my dostaliśmy słowo „solidarność”, wtedy bardzo mało używane. Róbmy to, co ono oznacza – zaapelowała legendarna działaczka. Oskarżyła też związek o zbytnie zaangażowanie polityczne przy równoczesnym odchodzeniu od zdecydowanego bronienia „pracownika i jego spraw”.
Odnośniki:
newstelegraf.pl: 30. rocznica powstania NSZZ "Solidarność"
tvn24.pl: "Należy zwinąć sztandary Solidarności"
rmf24.pl / PAP: Wałęsa: Solidarność to niepoważny i niekulturalny związek
Reklama:
Wypróbuj e-tygodniki - 2 PLN taniej, nie zajmują miejsca, nie niszczą się !
Twój komentarz:
REKLAMA:
Wiadomości
Dlaczego News Telegraf ?
+ przegląd markowych źródeł (Gazeta Prawna, Rzeczpospolita, Wyborcza...)
+ wybór najważniejszych i najciekawszych tematów
+ dziennik niezależny politycznie
+ weryfikacja informacji
+ monitorowanie błędów i stronniczości
+ tylko przyjazne reklamy (nieutrudniające czytania)
News Telegraf zawiesza działalność
Data dodania: śr., 10/13/2010 - 07:50Fontanna niezgody
Data dodania: pon., 10/11/2010 - 21:58Zmiana w zasadach finansowania inwestycji ekologicznych
Data dodania: pon., 10/11/2010 - 08:34Reklama:


');