Reklama:

Przeceny, wyprzedaże w sklepach

Legendy krytykują "Solidarność"

Lech Wałęsa, który ostatecznie zdecydował się nie uczestniczyć w obchodach 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, skrytykował zarówno samą „Solidarność” w jej dzisiejszym kształcie, jak i burzliwy przebieg jubileuszowego zjazdu związku w Gdyni.

Po południu w wywiadzie dla TVN24 były prezydent tłumaczył, dlaczego „na 99%” nie będzie uczestniczył w uroczystościach rocznicowych w Gdyni. – Apelowałem i apeluję: należy zwinąć sztandary „Solidarności”. Związek zawodowy niech gra na swój rachunek. „Solidarność” jest Polsce potrzebna, ale jako ruch społeczny, nie jako związek zawodowy. „Solidarność” jest potrzebna Europie, a nawet globalnie, a obecny związek zawodowy pod nazwą „Solidarność” przeszkadza w wielu tematach – stwierdził Wałęsa.

Pierwszy przewodniczący „S” został poproszony o komentarz także po zakończeniu burzliwych, jak się okazało, obchodów 30. rocznicy Porozumień Sierpniowych. Podczas uroczystości wygwizdani zostali prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk, a na koniec głos nieoczekiwanie zabrała znana działaczka związkowa Henryka Krzywonos-Strycharska, która dosadnie skrytykowała zachowanie zarówno swoich kolegów-związkowców, jak i przemawiającego chwilę wcześniej Jarosława Kaczyńskiego.

Potwierdziło się to, co przypuszczałem. „Solidarność” to niepoważny związek, który nie potrafi się kulturalnie zachowywać. To potwierdza to, co zawsze mówiłem, że demokracja to nic innego, jak wojna każdego z każdym, tylko w żelaznych ramach prawa: prawa, do którego jesteśmy przekonani i szanujemy się nawzajem – podsumował uroczystości Wałęsa. Dodał też, że jest zadowolony, iż zdecydował się nie przyjechać do Gdyni. – Nie miałem ochoty przeżywać czegoś podobnego – przyznał były prezydent.

Lech Wałęsa ostro wypowiedział się także na temat przemówienia Jarosława Kaczyńskiego, a właściwie kolejności zabierania głosu na uroczystości. – Jaki to klucz? Pierwszy premier [Tadeusz Mazowiecki – red.] nie przemawiał, no jak to, no co to jest? Nie wiem czy na zasadzie losowania? To manipulacja polityczna! – skwitował legendarny przywódca „S”.

Przemówienie Donalda Tuska Wałęsa określił z kolei jako „sensowne”, mimo iż „premierowi przeszkadzano”.

Były prezydent wypowiedział się też na temat wystąpienia Henryki Krzywonos. – Od tego momentu przekonała mnie do siebie – przyznał Wałęsa. – Wcześniej miała ostry język, ale nie wchodziła tak spontanicznie.

Opinie o dzisiejszych uroczystościach, a także o samej „Solidarności”, wyraziły dziś również inne osoby ściśle związane z NSZZ. Nie były to jednak, podobnie jak w przypadku Lecha Wałęsy, opinie pozytywne.

„Solidarność” jest dzisiaj tylko nazwą. W moim przekonaniu dzisiejszy związek zawodowy nie ma prawa posługiwać się legendą „Solidarności”. Każdy z nas jest częścią „Solidarności z tamtych lat – powiedział Stanisław Ciosek, który w pierwszej połowie lat 80. pełnił funkcję ministra ds. związków zawodowych. – Wałęsa miał rację, że nie przyszedł, bo to było coś niedobrego – ocenił z kolei awanturę podczas jubileuszu „S”. – To była prowincjonalna uroczystość, nikt poza Buzkiem dzięki Bogu nie przyjechał, bo byśmy się wstydu najedli – dodał.

Krytycznie o „S” wypowiedział się także inny legendarny działacz związku Andrzej Gwiazda (dziś będący w konflikcie z Lechem Wałęsą). – „Solidarność” zmarnowała cały swój potencjał, oszukała ludzi, a teraz próbuje wrócić na tory związkowe i spełniać swoją rolę, ale nie ma zbyt wielkich sił – powiedział Gwiazda.

Wieczorem w TVP Info ponownie wypowiedziała się publicznie Henryka Krzywonos. Po raz kolejny też wyraziła dezaprobatę wobec dzisiejszych działań i kształtu "Solidarności". Tak tłumaczyła powody swojego ostrego wystąpienia:

Wtedy [w 1980 roku] pokonaliśmy strach, bo byliśmy razem. Jeden za drugiego by w ogień skoczył. Dlatego dzisiaj się zbuntowałam i chciałam powiedzieć, że kiedyś mieliśmy wspólnego wroga, ale teraz nie mamy. Szanujmy się, bo my dostaliśmy słowo „solidarność”, wtedy bardzo mało używane. Róbmy to, co ono oznacza – zaapelowała legendarna działaczka. Oskarżyła też związek o zbytnie zaangażowanie polityczne przy równoczesnym odchodzeniu od zdecydowanego bronienia „pracownika i jego spraw”.

Autor: 
Karo

Twój komentarz:

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Więcej informacji na temat formatowania


CAPTCHA
Sprawdzanie wiarygodności (jeśli obrazek nie jest wyświetlony poprawnie, spróbuj otworzyć stronę w innej przeglądarce, albo kliknij prawym przyciskiem myszy i odblokuj).
Image CAPTCHA
Enter the characters shown in the image.
REKLAMA:

Wiadomości

Dlaczego News Telegraf ?

+ przegląd markowych źródeł (Gazeta Prawna, Rzeczpospolita, Wyborcza...)

+ wybór najważniejszych i najciekawszych tematów

+ dziennik niezależny politycznie

+ weryfikacja informacji

+ monitorowanie błędów i stronniczości

+ tylko przyjazne reklamy (nieutrudniające czytania)

Więcej >>

News Telegraf zawiesza działalność

Fot. News Telegraf

Ze względu na braki kadrowe dziennik News Telegraf zawiesza działalność do odwołania.

Fontanna niezgody

Kościół Mariacki

Skandal w Krakowie. Projektant nowej fontanny na Rynku Głównym zarzuca miastu, że zrealizowało inwestycję niezgodnie z zamysłem jej twórców. Z kolei zdaniem wielu mieszkańców, wodotrysk to synonim kiczu.

Zmiana w zasadach finansowania inwestycji ekologicznych

kolektor słoneczny, fot. Stefan Thiesen

Sejm przyjął w piątek nowelizację ustawy Prawo ochrony środowiska, zgodnie z którą samorządy będą mogły dofinansować inwestycje ekologiczne, wdrażane przez osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe, osoby prawne i przedsiębiorców.

Reklama: